: 

Logowanie



Start Artykuły BEZPIECZNY EMIGRANT, CZYLI WIELKOPOLSKA STRAŻ POŻARNA PRZEKRACZA GRANICE

PDF Drukuj Email
Spis treści
BEZPIECZNY EMIGRANT, CZYLI WIELKOPOLSKA STRAŻ POŻARNA PRZEKRACZA GRANICE
Strona 2
Strona 3
Wszystkie strony

BEZPIECZNY EMIGRANT, CZYLI WIELKOPOLSKA STRAŻ POŻARNA PRZEKRACZA GRANICE

 

Kiedy otrzymaliśmy zaproszenie od straży pożarnej hrabstwa Northumberland (Northumberland Fire & Rescue Service) z Wielkiej Brytanii do udziału w projekcie mającego na celu poprawę bezpieczeństwa pożarowego wśród brytyjskiej Polonii ogarnęły nas spore wątpliwości….czy taka działalność mieści się jeszcze w zakresie działania PSP?...czy my jesteśmy w jakikolwiek sposób pomóc Polakom w Anglii? Dziś, tych wątpliwości już nie mamy – tam gdzie są polscy obywatele nie powinno zabraknąć polskich strażaków. Zwłaszcza, że byliśmy tam naprawdę potrzebni, a Państwowa Straż Pożarna została trzecią instytucją (po kościele katolickim i organizacjach pomocy społecznej), która w zorganizowany sposób udzieliła wsparcia Polakom na Wyspach.

 

Od samego początku masowego osiedlanie się w Wielkiej Brytanii polscy emigranci niechętnie odnosili się do współpracy prewencyjnej z lokalną strażą pożarną. Najprawdopodobniej wynikało to nie tylko ze słabej znajomości angielskiego ale również z naszego wrodzonego braku zaufania do władzy jako takiej. Aby pokonać bariery kulturowe i językowe w promocji bezpiecznych zachowań wśród Polonii zostali zaproszeni strażaccy eksperci z Polski (aż 85% wszystkich imigrantów przybyłych po 2004 roku do Northumberland to obywatele polscy). Ponieważ w kilku ostatnich latach Straż Pożarna z Northumberland (NFRS) rozwinęła roboczą współpracę z KW PSP w Poznaniu oraz SA PSP w Poznaniu, między innymi w obszarze dochodzeń pożarowych, więc propozycja współpracy została skierowana właśnie do Poznania. Kryteriami wyboru ekspertów było przygotowanie językowe i merytoryczne.

 Zdjcie_1_Stoisko_edukacyjne_w_polskim_klubie_w_Newcastle

Stoisko edukacyjne w polskim klubie w Newcastle. Na zdjęciu druga od lewej (obok autora artykuły) pani Danuta Baca – polska wicekonsul, która z dużym uznaniem odniosła się do naszych inicjatyw. Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Manchesterze również wsparł nasz projekt, publikując na swojej stronie internetowej informację o organizowanym przez nas w ramach projektu „Bezpieczny Emigrant” dniu przygodowo – edukacyjnym (Fire Adventure Day) dla polskich dzieci z terenu północno-wschodniej Anglii. Zdjęcie: Matt Thomas (NFRS)

 


W trakcie wizyt polskich oficerów w Northumberland (w sumie spędziliśmy tam 6 tygodni) udało nam się zidentyfikować wiele zagadnień z dziedziny bezpieczeństwa pożarowego (głównie nieznajomość specyfiki związanej z „inna” elektrycznością w Anglii oraz czujkami dymowymi), w których polski strażak – ekspert może pomóc Polakom właśnie w UK. Obserwacje nasze wykonywaliśmy w trakcie przeprowadzania DOMOWYCH TESTÓW BEZPIECZEŃSTWA POŻAROWEGO (Home Fire Safety Checks) w polskich domach. Usługa Home Fire Safety Check jest oferowana przez brytyjską straż pożarną już od kilku lat i polega na wizycie strażaków w domach mieszkańców, sprawdzaniu ich domostw pod kątem bezpieczeństwa pożarowego i bezpłatnym (!) montażu nowych czujek dymowych. Zgłoszenia od Polaków zbieraliśmy m.in. poprzez dystrybucję ulotek informacyjnych na polskich mszach. Poniżej zamieszczamy treść ulotki informacyjnej:

 

Największym problemem dla Polaków na Wyspach Brytyjskich jest prawidłowe obchodzenie się z angielską elektrycznością (czyli na ile sposobów można włożyć dwubolcową „polską” wtyczkę do trzyotworowego gniazdka). W polskim Internecie można nawet obejrzeć film „instruktażowy”, który pokazuje jak można „oszukać” brytyjską elektryczność. Polacy bardzo często wkładają do trzeciej dziurki śrubokręty, nożyczki, patyczki do uszu lub wsuwki do włosów. Ryzyko związane z tymi praktykami jest tak duże, że Stowarzyszenie Elektryków Brytyjskich już rok temu zorganizowało akcję edukacyjno-informacyjną skierowaną do Polaków. Efekty działań edukacyjnych prowadzonych wyłącznie przez stronę brytyjską są znikome, gdyż polscy emigranci zwyczajnie po prostu nie ufają akcjom władz brytyjskich, traktując je jako działania opresyjne. Udział strażaków z Polski w tych przedsięwzięciach i duże zaufanie jakie do strażackiego munduru mają Polacy sprawiają, że wszystkie akcje tego typu są o wiele lepiej przyjmowane. Dlatego w trakcie Home Fire Safety Checks w domach zamieszkanych przez Polaków rozdawaliśmy (również bezpłatnie!) dodatkowo adaptory prądowe, tzw. „przejściówki” i tłumaczyliśmy jak bezpiecznie korzystać z angielskiej elektryczności. Brytyjskie mieszkania przeznaczone pod wynajem wyposażone są zwykle w cały arsenał zabezpieczeń. Kuchenki elektryczne mają dodatkowe wyłączniki na ścianie odcinające dopływ prądu. W łazience nie mogą znajdować się żadne urządzenia elektryczne - nie ma pralek, ani nawet kontaktów na ścianach, a światło włącza się pociągając za sznurek zwisający z sufitu. W niektórych domach i hotelach w łazience znajdują się gniazdka (dwubolcową!), umożliwiające korzystanie jedynie z elektrycznych golarek zasilanych prądem o niskim napięciu. Wielu Polaków lekceważy ostrzeżenia i podłącza tam normalne urządzenia. Często Polacy majsterkują też przy wtyczkach brytyjskich, wyposażonych w bezpieczniki, wymieniając te 3-amperowe na 7- lub 10-amperowe. Takie postępowanie prowadzi do nadmiernego obciążenia domowej sieci elektrycznej, przegrzania przewodów i…oczywiście pożaru.

 

Kolejnym ważnym elementem naszych wspólnych działań prewencyjno-edukacyjnych było zaznajomienie Polaków z ideą czujek dymowych, ich roli oraz zasadami ich prawidłowej eksploatacji i konserwacji. Okazało się to jednym z większych wyzwań w obszarze projektu, gdyż polscy emigranci nie mieli żadnej wiedzy na ten temat (bo niby skąd mieli ją mieć?). Bardzo popularne w brytyjskich domach czujki mają tę wadę, że działają na baterię, którą czasem trzeba wymieniać. W przypadku tańszych czujek baterie trzeba wymieniać raz do roku. Droższe czujki mają baterie zapewniające ich funkcjonowanie przez 10 lat. Czujka sygnalizuje konieczność wymiany baterii regularnym sygnałem, który często jest odbierany przez Polaków jako objaw nieprawidłowego działania czujki. Niektórzy winią za uruchomienie sygnału dym z papierosa albo zapach z odświeżacza powietrza. Są też tacy, którzy zirytowani ciągłym włączaniem się czujki po prostu ją demontują i wyrzucają. Problem ten wymagał od nas najwięcej wysiłku, bo każdą rodziną trzeba było przekonywać z osobna. Angielscy strażacy nie byli w stanie zrozumieć tego zjawiska, gdyż w UK czujki dymowe są integralną częścią KAŻDEGO domu, a mierzony w kilkunastoletniej perspektywie wymierny spadek ofiar śmiertelnych w pożarach przekonał wszystkich niedowiarków o prewencyjnej skuteczności tych urządzeń.

 

Trzeba przyznać, że obraz polskiej emigracji, jaki zobaczyliśmy na Wyspach, był zupełnie inny od powszechnego w Polsce stereotypu - okazało się, że Polonia w północno – wschodniej Anglii jest całkiem dobrze zorganizowana (oprócz działających tu od II wojny światowej klubu polskiego i polskiej kaplicy Polacy mają własne stowarzyszenie – North East Polish Community Organisation [NEPCO] - własną gazetę, polską restaurację, polski pub oraz organizują corocznie duży festiwal kulturalny „Made In Poland”), a z drugiej strony spotykają się z bardzo przychylnym przyjęciem ze strony miejscowych władz i organizacji, które w konkretny sposób pomagają im się osiedlić i zadomowić na Wyspach. Oczywiście nie brakuje problemów (dyskryminacja w pracy, problemy językowe, rasizm, izolacja w społecznościach lokalnych), ale, co ciekawe, we wszystkich tych problemach brytyjska straż pożarna pomaga emigrantom „włączyć” się w główny nurt życia danej społeczności. Dotyczy to zarówno dorosłych jak i dzieci. I właśnie z myślą o najmłodszych wspólnie zorganizowaliśmy dzień przygodowo-edukacyjny (Fire Adventure Day) dla polskich dzieci. W trakcie zajęć młodzi Polacy (i Polki!) mogli poczuć się jak prawdziwi strażacy – w mundurach bojowych strażaków brytyjskich ćwiczyli elementy strażackiego szkolenia, wspinali się po drabinie, rozwijali węże pożarnicze, a także ćwiczyli w komorze rozgorzeniowej. Dzieci poznały również samochody i sprzęt ratowniczy, zjadły bezpłatny lunch, wysłuchały pogadanki na temat bezpieczeństwa w domu i w szkole, a na zakończenie każde dziecko otrzymało Dyplom Ukończenia Strażackiej Akademii oraz zestaw strażackich upominków. Programy edukacyjne tego typu są realizowane przez brytyjską straż pożarną od ponad dziesięciu lat i stanowią obecnie jeden z ważniejszych obszarów jej działalności, a wydział, który się tym zajmuje – Community Safety Academy – jest największą komórką organizacyjną w komendzie hrabstwa. Porównując polską i angielską straż pożarną największą różnicę (niestety na naszą niekorzyść) zaobserwowaliśmy właśnie w obszarze prewencji społecznej, która w naszym kraju ciągle raczkuje.

Zdjcie_2_Fire_Adventure_Day

Zajęcia dla polskich dzieci (chłopców i dziewcząt!) podczas Fire Adventure Day w komendzie straży pożarnej w Morpeth. Pierwszy z prawej – st.kpt. Maciej Kaleciński z KW PSP w Poznaniu. Zdjęcie: Matt Thomas (NFRS)

 


Podsumowanie

  • Projekt „Bezpieczny Emigrant” był prawdopodobnie pierwszym projektem tego typu realizowanym przez jednostki Państwowej Straży Pożarnej w Polsce,
  • W trakcie pobytu naszych funkcjonariuszy na Wyspach okazało się, że nasi strażacy mogą okazać się bardzo pomocni polskim obywatelom w wielu obszarach obejmujących wiele aspektów szeroko pojętej ochrony ludności: z jednej strony do przekazywania informacji prewencyjnych w języku ojczystym emigrantów, co znacznie zwiększało skuteczność przekazu informacji nt. bezpiecznych zachowań, a z drugiej do ułatwienia Polakom kontaktów z różnymi przedstawicielami brytyjskiej administracji – POLSCY obywatele ufają POLSKIEJ straży pożarnej,
  • Uczestnictwo w tego typu projektach ma charakter prestiżowy – ugruntowuje pozycję Państwowej Straży Pożarnej jako liczącego się partnera w obszarze bezpieczeństwa powszechnego w Europie,
  • W ramach projektu odbyliśmy kilkadziesiąt spotkań z przedstawicielami zarówno brytyjskiej jak i polskie administracji rządowej i samorządowej, służbami, instytucjami i organizacjami zajmującymi się problematyką emigrantów oraz szeroko pojętego bezpieczeństwa powszechnego – na wszystkich tych spotkaniach odnoszono się z uznaniem i pełną akceptacją do podjętej przez nas inicjatywy,
  • Uczestnictwo w projekcie umożliwiło nam również poznanie specyfiki działań prewencyjno-edukacyjnych realizowanych przez angielską straż pożarną – działań o wiele bardziej złożonych i rozbudowanych niż w większości państw europejskich,
  • W Northumberland, ze względu na bezpośrednią podległość pod samorząd (County Council) oraz niezwykłą skuteczność w dotychczasowych działaniach, zakres obowiązków straży pożarnej został znacznie poszerzony – straż pożarna wchłania po kolei kolejne obszary związane z bezpieczeństwem powszechnym (zarządzanie kryzysowe, straż miejska, BRD, a ostatnio nawet rada antyalkoholowa, antynarkotykowa i właśnie emigranci). Z jednej strony oznacza to większe obowiązki, a z drugiej daje niespotykane pole manewru i rzeczywisty wpływ na kształtowanie lokalnej i regionalnej polityki bezpieczeństwa.
  • Projekt „Bezpieczny emigrant” doskonale wpisał się w ogólnokrajową kampanię promocyjno – edukacyjną skierowana do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii prowadzoną przez rząd Wielkiej Brytanii w ramach programu „Fire Kills – You Can Prevent It”. Warto zaznaczyć, że materiały edukacyjne programu „Fire Kills” dostępne w języku polskim rozdawaliśmy również w trakcie przeprowadzanych przez nas Home Fire Safety Checks. Wszystkim zainteresowanym szczególnie polecam broszurę Fire Safety In the Home (Bezpieczeństwo pożarowe w domu), która jest dostępna na stronie internetowej programu.
  • Projekt „Bezpieczny emigrant” stworzył również unikatową szansę na doskonalenie języka specjalistycznego dla pracowników KW PSP w Poznaniu,
  • Dodatkowo udało nam się przekonać stronę brytyjską do wdrożenia kolejnej nowej „usługi” w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego – zaproponowanie dla Polaków (oraz innych nowoprzybyłych emigrantów) bezpłatnych voucherów na naukę jazdy w ruchu lewostronnym – usługa ta ma być dostępna od przyszłego roku,
  • Uczestnictwo w tym projekcie umożliwiło polskim strażakom zdobycie bezcennego doświadczenia w obszarze postępowania z emigrantami (problem ten prawdopodobnie wystąpi również w Polsce za kilka/kilkanaście lat) – chociaż już teraz w samej Warszawie mieszka i pracuje ok. 50 000 Wietnamczyków,
  • Projekt ten będzie stanowił podstawę kolejnych wspólnych polsko-brytyjskich przedsięwzięć pomiędzy Wielkopolską, a Northumberland m.in. w obszarze dochodzeń pożarowych i prewencji społecznej.
  • Projekt „Bezpieczny emigrant” spotkał się z zaskakująco dużym zainteresowaniem mediów zarówno regionalnych (telewizja WTK, Radio Eska, portale: e-poznań, blubry.pl), jak i ogólnopolskich („Gazeta Wyborcza”, „Radio Zet”, „RMF”). Większość tych materiałów jest ciągle dostępna w Internecie.
  • Wszystkie koszty związane z uczestnictwem strony polskiej w projekcie ponosiła strona brytyjska.

 

mł. bryg. Robert Klonowski

Naczelnik Wydziału Organizacji i Nadzoru

w KW PSP w Poznaniu

 

Zdjcie_3_angielski_CPR

Projekt „Bezpieczny emigrant” został również poddany kontroli na miejscu przez Zastępcę Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w Poznaniu, mł. bryg. Adama Langnera, którego pobyt obejmował dodatkowo m.in. zagadnienia realizacji dyrektywy SEVESO II, zarządzanie kryzysowe w UK, a przede wszystkim organizację systemu powiadamiania ratunkowego. Na zdjęciu widać fragment Sali dyspozytorskiej ponadregionalnego stanowiska kierowania straży pożarnej (w trakcie tworzenia). Zdjęcie: Adam Langner.

 

Poradnik

CZAD

BEZPIECZESTWO_TESTY

BEZPIECZESTWO_POWODZ

BEZPIECZESTWO_FILM

Zobacz też

Materiały dla dzieci

DZIALANIA+.jpg

Sondy

Jestem
 
Odsłon : 288381

Subskrybuj

Odbieranie


Nowości

Popularne

Facebook!!